31 sierpnia 2015

Od Lyry do Hiro

Dziewczyna popatrzyła na Hiro. Zaraz potem przeniosła wzrok na suknię. Nie miała pojęcia dlaczego ten szatyn jej pomagał. Nie miała także pojęcia, czy ma wobec niej przyjazne zamiary. Przecież chciał sprzedać tę sukienkę. Równie dobrze nadal może chcieć sprzedać to odzienie, razem z Lyrą. Z obawami poszła do namiotu. Zmieniła sukienkę i dłońmi przygładziła włosy, wtedy też poczuła bandaż, który miała na głowie. Dziewczyna zaczęła oglądać swoje ciało i odetchnęła z ulgą. Prócz wielu drobnych zadrapań nie było nic poważniejszego. Jedynie głowę miała dość mocno uszkodzoną. Dotykając bandażu na głowie, Lyra wyczuła zaschniętą krew. Skończyła sprawdzać rany na swoim ciele i wyszła z namiotu. Nie chciała w nim siedzieć za długo, gdyż jej towarzysz mógłby zacząć się niecierpliwić. Gdy wyszła, to zobaczyła jak chłopak głaszcze Lex'a po brzuchu. Patrząc na wielkiego kota domyśliła się, że ten powstrzymuje się przed zrobieniem krzywdy szatynowi. On na prawdę nie lubi gdy ktoś po za nią go dotyka. Stała tak przez chwilę, puki nie zauważył jej Hiro. Podszedł do strażniczki i z uśmiechem na twarzy rzekł:
- Wiedziałem, że będziesz w tym dobrze wyglądać.
- Dziękuję - odpowiedziała Lyra. - Ach, jeszcze się nie przedstawiłam. Jestem Lyra.
- Miło mi cię poznać, Lyra - powiedział szatyn i mocno uściskał dłoń dziewczyny.

<Hiro?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz