25 sierpnia 2015

Od Sorina do Sylfi

Blondynka stanęła.
- Um... dlaczego chcecie, e... spotkać się z królem Liamem?-zapytała odwrócona plecami do nas.
-Ty tak na serio?-zapytałem zaskoczony.-Nie wiesz co dzisiaj wypada?
-Um... Tak wiem, ale... wy wszyscy jesteście tu z tego powodu?
-Ja tak,, ten w czarnym ma jakiś interes do króla, a pockyman przyczepił się dla towarzystwa-wytłumaczyłem z lekka poirytowany zaistniałą sytuacją. Sylfi rzuciła na nas przelotne spojrzenie po czym ruszyła dalej.
-psst..-usłyszałem za plecami.
-Co jest Hiro?-szępnąłem w stronę szatyna.
-Kto jest niby pockyman'em?-zapytał oburzony, zielonooki wyciągając z sakiewki kolejne pocky. Zaśmiałem się potrząsając lekko głową.
"Mam ma nadzieję, że niedługo dojdziemy do zamku kuzyna. Tu jest piekielnie zimno" pomyślałem szczelniej okrywając się szalikiem. Równie dobrze mógł bym ogrzać się magią, ale podobno mieszkańcy Mroźnego Miasta za nią nie przepadają, więc postanowiłem wytrzymać.
-Ej, panie "królewski kuzynie".-zawołał Moon.
-Hmm?
-Ile ty w ogóle masz lat?
-Co cie to? Nie zdradzę mojego wieku takiemu śmiertelnikowi jak ty-zaśmiałem się pokazując brunetowi język i podbiegłem do Sylfi (a raczej schroniłem się przy niej) zdążyłem wysyczeć tylko złowieszcze "Ty..." wymówione przez czarnookiego. Zachichotałem pod nosem i zaczepiłem Sylfi.
-Ty na serio mnie nie pamiętasz?
-Um... Nie przypominam sobie pana...-wyjąkała dziewczyna.
-Czyli nadal jesteś taka nieśmiała... Jestem tym styrenem z ciepłych wód, kuzynem księcia.
-A-Ale jak ty...-wyjąkała dziewczyna spoglądając na moje nogi i z powrotem na mnie.
-Niedawno nauczyłem się przybierać formę człowieka-wytłumaczyłem uśmiechając się do blondynki.

<Ziemia do Sylfi, odbiór>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz