Chris wyszedł z łazienki i spojrzał na mnie z obrzydzeniem.
-Twoja kolej, idioto-powiedział idąc do swojej sypialni. "Sam jesteś idiotą, nawet nie zauważyłeś mojego naszyjnika..."pomyślałem wchodząc pod prysznic. Strumień wody delikatnie uderzył w moja głowę i zaczął spływać przez moja twarz i szyje na ramiona. "I tak odpłacę mu się za to, że nazwał mnie idiotą" postanowiłem wkładając stworzone przeze mnie trzy-czwarte spodnie i koszulę.
-Szykuj się Chrisiu, idę do ciebie <3- zachichotałem cicho i zacząłem poszukiwania sypialni Night'a. W końcu po bardzo długich poszukiwaniach, trwających mniej niż 30 sekund, znalazłem jego sypialnie. Powoli otworzyłem drzwi, i mając nadzieje, ze mężczyzna śpi wdarłem sie do jego sypialni. Była ciemna i dosyć pusta... Tak jak się spodziewałem.
Moje Chrisiątko spało sobie smacznie w łóżku, a ja miałem zamiar to wykorzystać. Zbliżyłem się do śpiącego mężczyzny i delikatnie go odkryłem; i tak musiało mu być ciepło bo się pocił. Uklęknąłem nad nim i zacząłem wpajać się w jego usta. "Śpi jak kamień... W takim razie, kontynuujemy" stwierdziłem rozpinając jego koszulę. Już chciałem iść dalej ale mężczyzna nagle zerwał się ze snu i zrzucił mnie tym z łóżka pod które odruchowo sie schowałem.
Usłyszałem jak Chris ciężko dyszy i po chwili znów się kładzie."Chyba mnie nie zauważył.." westchnąłem z ulgą i gdy byłem pewny, że Night śpi wymknąłem się z jego sypialni i wróciłem na moją kanapę. Wpatrywałem się w sufit i zastanawiałem z jakiego powodu blond włosy mężczyzna zerwał się ze snu jak oparzony. Doszłem do wniosku że to chyba jednak nie przez moje czyny, a przez to co mi się przyśniło. "Ciekawe o czym śnił ten głupi zboczeniec... " pomyślałem zasypiając.
Rano zerwałam się szczęśliwy z łóżka i udałem się do kuchni. Gdy wszedłem do pomieszczenia zakręciło mi się w głowie i upadłem na podłogę uderzając głową o kant ściany. Nie wiem jak długo leżałem nieprzytomny na ziemi...
Gdy się odkryłem nie wiedziałem co się dzieje dookoła. Spojrzałem na swojej nogi, NOGI! Właśnie ja mam nogi! Dlaczego ja mam nogi? I dlaczego leże na podłodze? W tym momencie rozległ się dźwięk skrzypiących drzwi. " To Chris... " myślałem idąc do kuchni, przecież miałem robić za jego służącego, więc chyba śniadanie też mam robić, no nie?
Udałem się do kuchni i zajrzałem do lodówki, ale były w niej tylko dwie marchewki i trzy jajka. Przejrzałem dokładnie wszystkie szuflady, były puste.
-I co ja mam zrobić kiedy nic nie ma?- Zapytałem sam siebie.
- Kiedy śniadanie ?- Zapytał zdenerwowany gospodarz siadając przy stole. Skamieniałem na jego widok.
- Eee... Wybacz a-ale będę musiał iść do miasta kupić coś do jedzenia bo nic nie ma... - Jęknąłem przerażony.
- To idź powiedział mężczyzna i kup jakiś alkohol... Ach i masz to kupić za swoje pieniądze- powiedzial oschle blondwłosy mężczyzna.
-Ale jak ja mam to niby zrobić? Przecież nie mam pieniędzy.
-Narobiłeś szkód w moim domu i wypiłeś cały mój alkohol...
-Dobrze pójdę- westchnąłem ubierając bluzę i wychodząc. "Za co ja mam mu kupić jedzenie skoro nawet nie mam pieniędzy?" wtedy coś zaszczękotało na mojej szyi. Był to sznur diamentów...
<Ktokolwiek?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz