21 stycznia 2016

Od Matta do Sylvii

Chłopak ruszył w swoją drogę. Uznał, że potrzebuje odpoczynku, dlatego też skierował się w stronę swojej chatki. Zaraz po tym zobaczył jak nowo poznana dziewczyna leży. Jego osobowość nie pozwalała mu przejść obok tego obojętnie. Wrócił się do blondynki. Spojrzał na jej krwawiącą łydkę. Pokręcił głową i zaoferował jej pomoc. Niebieskooka była wyraźnie uradowana na jego widok. Anioł podszedł do niej i przyjrzał się jej nodze. Nie miał już przy sobie żadnych bandaży. Wszystkie wykorzystał w pałacu. Wyciągnął jedynie maść, która powodowała krzepnięcie krwi i posmarował nią ranę. Następnie wziął ją na barana. Sylvia trochę się buntowała, jednak po utracie krwi była osłabiona. Nie mógł jej puścić samej. Sumienie by mu nie pozwoliło.
Z początku dziewczyna starała się siedzieć prosto, zapewne po to by ograniczać kontakt fizyczny. Każda dziewczyna, którą niósł tak robiła. A gdy się pytał, to mówiły, że nie chcą mu przygnieść skrzydeł. Cóż i tak nie mógł miał problem ze skrzydłami i dziennym limitem było kilka minut lotu. W połowie drogi opadła z sił i oparła się o plecy bruneta. Wręcz leżała na nim, ciężko dysząc.
- Już nie daleko.Wytrzymaj - powiedział uzdrowiciel. W odpowiedzi dziewczyna lekko skinęła głową. Spróbował przyspieszyć. Było to ciężkie do zrealizowania, gdyż dziewczyna stanowiła duże obciążenie dla jego słabych ramion. Nie doszedł do swojego domu, a już zaczął dyszeć.
Budynek w którym mieszkał Matt był dwu piętrowy. Miał niewielki balon. Dachówka była niebieska, a ściany w jasnożółtym kolorze. W oknach stały doniczki z ziołami. Z tyłu znajdował się mały ogródek w którym rosły większe odmiany roślin, potrzebnych do zrobienia lekarstw.
W domu Matt położył dziewczynę na łóżku. Przyniósł misę z wodą i oczyścił jej ranę, a następnie założył jej opatrunek. Na czoło położył jej okład, a następnie przykrył kołdrą. Chciał zostać w pokoju na wypadek, gdyby gdyby coś się stało, lecz jego kot, Danny kazał mu iść się położyć. Skierował się w stronę swojej sypialni, a  od drzwi dobiegł odgłos pukania.

<Ktoś?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz