27 sierpnia 2014

Od Liama Do Lyry

Liam zbliżył się do tygrysa który niósł na grzbiecie kobietę, dziewczynę. Nie był pewny jej wieku. Gdy się zbliżył tygrys warknął na niego.
–Nie martw się, chce jej pomóc. Wezmę ją do mojego zamku - zwierzak ponownie warknął.
–Oczywiście ty też z nami pójdziesz, zgadzasz się na taki plan? –Tym razem zwierz pozwolił zbliżyć się Liamowi do dziewczyny, ten zaś wziął ją i położył na swoim koniu po czym ruszyli w drogę. Po chwili wyrósł przed nimi wielki mur. Okrążyli go i dojechali do bramy.
– Podejrzewam, że nie dam rady przeprowadzić Cię bez wzbudzania podejrzeń. Hm... Już wiem! - Mężczyzna wyciągnął line, a na jej końcu związał pętlę.
-Wiem, że ci się to nie spodoba, ale nie ma innego wyjścia. Założę Ci pętlę na szyje i wezmę ten kij - tygrys wydał się niezadowolony ale po chwili namysłu zgodził się oddać Liamowi laskę. Przejeżdżając przez miasto Liam napotykał wpatrujące się w nich twarze, ale szybko odwracające wzrok. Gdy dotarli do zamku Liam kazał umieścić tygrysa i pannę w jednej z najlepszych komnat, a sam poszedł oporządzić konia. Gdy wychodził ze stajni podleciał do niego Colden, jego najlepszy przyjaciel, był to mroźny fenix.Młody król niezmiernie ucieszył się na widok kompana.Idąc w stronę swojej komnaty zaczął opowiadać o tym, jak w czasie polowania dostrzegł tygrysa niosącego jakąś pannę na grzbiecie. Przechodząc obok jednej z komnat usłyszał dobiegający z niej głos. Kobiecy głos. Zapukał do drzwi i wszedł do komnaty w której znajdowała się panna z tygrysem.

<Lyra twoja kolej>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz