28 lipca 2015

Od chłopaków do Sylfi

Trójka młodych mężczyzn stała na głównym rynku, śnieżnego miasta.
-I co zrobimy?-zapytał szatyn pogryzając pocky.
-Może pan "wielki kuzyn Króla" coś zaradzi, hmm?-dodał zdenerwowany czarnowłosy wyczekująco spoglądając na zielonookiego blondyna, który szczelniej obwijał się szalikiem.
-Wybaczcie, ale nie sądziłem że miasto aż tak się zmieniło przez te 12 lat mojej nieobecności- powiedział Sorin i przerażony spojrzeniem Ryana szybko dodał. -Ale posiadam zdolności, które pomogą mi znaleźć kuzyna.
-Chociaż coś. Dobra działaj-mruknął Hiro opierając się o latarnie. Blondyn ruszył przed siebie i po chwili zniknął w tłumie.
-Czy on nas aby nie wystawił?-zapytał Hiro.
-Jeśli tak to tego pożałuje-syknął Rayan zaciskając pięści, ale zmartwienia nie były konieczne bo Sorin wrócił, a razem z nim długowłosa blondynka o niebieskich oczach i w stroju pokojówki.
-Wróciłem- zawołał radośnie zielonooki machając do towarzyszy
-Z tego co pamiętam miałeś znaleźć króla, a nie wyrywać panienki- mruknął poirytowany Hiro.
-Ale to nie tak. Sylfi jest królewską pokojówką.
-SERIO!?- zawołali jednocześnie czarnowłosy i szatyn.
-Tak, jestem Sylfi. Miło mi panów poznać.
-Sylfi powiedziała, że wyszła na zakupy. Więc zaproponowałem, że pomożemy jej z pakunkami w zamian za doprowadzenie do zamku.
-A ja już myślałem, że po prostu poszyłeś i wyrwałeś panienkę-powiedział Hiro szturchając Sorina w bok. Na twarzy dziewczyny pojawił się delikatny rumieniec. panna odwróciła się na pięcie i powiedziała.
-Muszę się pośpieszyć. Więc chyba już dosyć rozmów.
-Tak, tak. Niech się panienka nie przejmuje tamtą dwójka, prosze prowadzić-powiedział Ryan podchodząc do Sylfi.
-Dobrze.

<Prowadź panienko Sylfi ;)>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz