Wysoki, przystojny elf rytmicznie uderzał pięścią w drewniane drzwi. I możliwe, że robił to zbyt mocno, lub zbyt szybko ale nie interesowało go to. Chciał sie szybko dostać do środka i dostać od lekarza... Kilka... Fajnych rzeczy.
Po chwili, która trwała zdecydowanie zbyt długo, drzwi uchyliły sie lekko, a blondyn wparował do środka jak gdyby był u siebie.
-Poszukuje lekarza o imieniu Matt-powiedział odrzucając włosy do tylu. Za drzwiami stał anioł patrzący na Legolasa w zdumieniu, lub ogarnięty przez inną emocje które nie miały znaczenia dla elfa. - A więc? Wiesz gdzie on jest aniele?
-Ah.. Tak.. To ja. Czego ci potrzeba?- odezwał sie brunet odzyskując spokój.
-Słyszałem, że wiesz dużo rzeczy- zaczął Legolas opierając dłnie na swoich, jak uważał, seksownych bioderkach.
-Tak to pra..-nim uzdrowiciel zdążył dokończyć blondyn przerwał mu.
-Chciałbym sie dowiedzieć więcej o kobiecym ciele. Możesz mi powiedzieć cos na ten temat?
Anioł westchnął w odpowiedzi i uśmiechnął sie lekko.
-Niestety jestem teraz trochę zajęty, ale mogę ci dać jedną z moich ksiąg. Oczywiście nie na zawsze-zaproponował na co elf klasnął radośnie.
-Cudownie!-zawołał blondwłosy i podziękował z wielkim uśmiechem kiedy lekarz wręczył mu grubą księgę. Elf przyglądał sie jej lekko sie śliniąc. Przycupnął na ziemi i otworzył książkę. W końcu. Wszystkie tajniki kobiecego ciała. Już nic nie będzie dla niego tajwmnicą! ... Zaraz... Elficki samiec zmarszczył swoje królewskie brwi. Ciąża? Owulacja? Co to jest? Nie tego szukał!
-MAAAAT, CO TO JEEEST?!
<no panie lekarzu?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz