31 grudnia 2014

Od Liama do Lyry.

Idąc przez korytarz zobaczyłem Lyrę idącą w moją stronę. Zastanawiając się skąd się wzięła w środku zamku podszedłem w jej stronę. Gdy zauważyła, że zmierzam w jej strone odwruciła wzrok.
-Witaj Lyra, co tu robisz?
-Bo ja, no więc... ja się zgubiłam. Chciałam iść do ogrodów ale zapomniałam jak tam dotrzeć i...  zabłądziłam - nie zdziwiła mnie ta odpowiedź.W moim zamku często się ktoś gubił.Uśmiechnąłem się lekko i powiedziałem.
-To nic jeśli chcesz iść do ogrodów mogę cie tam zaprowadzić.
-Jednak wolała bym wrócić już do pokoju.
-Dobrze, zaprowadzę cię - przez cały czas szliśmy w ciszy, postanowiłem ją przerwać.-Lyra - zacząłem.- Nie chcę wyjść na natręta, ale mogła byś mi powiedzieć skąd pochodzisz?- dziewczyna odwróciła wzrok. -W porządku, nie musisz odpowiadać-
 elfica kiwnęła głową, już po chwili doszliśmy do jej pokoju i zniknęła za drzwiami
.-"Ona mnie chyba nie lubi"- pomyślałem drapiąc się po szyi. stałem jeszcze chwilę pod jej drzwiami po czym poszedłem do swojej komnaty.

<Lyra>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz